środa, 26 lutego 2014

2 razy zaskoczona przez kuriera

Witajcie Kochani!! Miałam wczoraj wieczorem napisać ale po nowych lekach, bardzo szybko wpadłam w objęcia Morfeusza. Jeszcze nigdy tak na leki nie reagowałam. Ale przejdę do rzeczy. Wczoraj kiedy listonosz przyniósł tylko gazetę regionalną byłam bardzo zawiedziona. Ale czekając na przyjazd autobusu szkolnego, aby odebrać Córcię, zobaczyłam jak zza zakrętu wyłania się kurierski samochód. Pomyślałam "może coś do mnie", ale samochód mnie minął. Nagle cofa i miły Pan pyta o adres. Jakież było zdziwienie kiedy podał moje nazwisko i adres. A oto co mi przywiózł:
- torba ekologiczna na zakupy
- 2 ramki na "bobasowe" zdjęcia
- 2 smycze
- 2 zakładki do książki
- 2 etui na dokumenty
  

Dzisiaj zaś przed wyjściem na spacer z malutką zaczął dzwonić mój telefon. Miałam nie odbierać - numer mi nie znany- gdyż ostatnio mam mnóstwo takich telefonów z propozycjami kredytów. Ale pomyślałam "ostatni raz". A tu słyszę "Mam do Pani paczkę, czy jest ktoś w domu?" Przyjechał po ok 30 minutach. A oto co mi przywiózł:
- 11 toreb ekologicznych na zakupy
- 25 zestawów próbek kremów do cery dojrzałej (moja mama się ucieszy)
- tekturowa mała stojąca reklama 
- 4 informatory o preparatach ziołowych
- 2 opakowania mieszanek ziołowych (po 25 saszetek każda)
- ok 150 egzemplarzy kwartalnika "Zioła dla zdrowia"
- stojak na wyżej wymienione gazetki